Opis stanu gospodarki jest to jedna z najważniejszych informacji, jakie są podawane zawsze na początku nowego roku. Co prawda informacje takie są publikowane co jakiś czas (najczęściej kwartalnie), ale roczne podsumowanie cieszy się największym zainteresowaniem. Warto jest wiedzieć, w jaki sposób dokonuje się oceny stanu gospodarki. Ważniejsze jest jednak to, jak możemy wyciągnąć błędne wnioski, jeśli nie znamy się na temacie.

Produkt Krajowy Brutto

Produkt Krajowy Brutto, czyli PKB (ang. GDP), jest to wskaźnik, na który najczęściej powołują się w mediach politycy. Problem z tym wskaźnikiem jest jednak dość poważny. Przede wszystkim używany jest on, ponieważ w prosty sposób przedstawia wzrost lub spadek. Niestety używany jest on głównie przez osoby, które nie do końca go rozumieją i kierowany do osób, które w większości nie potrafią odczytać jego znaczenia.

Absurdy „czystego wskaźnika” w przykładach

Największym błędem podczas stosowania wskaźnika Produktu Krajowego Brutto jest podawanie go, bez dodatkowych istotnych informacji. Dodatkowo zawsze sugerujemy, że jeśli PKB-e idzie w górę, to ludziom żyje lub będzie się żyć lepiej. Nie ma nic bardziej mylnego. Warto posłużyć się dwoma przykładami.

a) GDP Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej w 1989 roku było większe niż III RP w roku 2013. Dodatkowo procentowy udział „ludowego” GDP w światowym wskaźniku był dużo większy niż w porównywanym 2013 roku.

b) Wzrost gospodarczy Grecji mierzony na zasadzie wzrostu GDP, tuż przed ogłoszeniem przez ten kraj bankructwa był bardzo wysoki.

Można być niemal pewnym, że nikt nie chciałby się przenieść z roku 2013 do PRL-u roku 1989, lub wiedząc, w jaki sposób skończyła Grecja do lat tuż sprzed kryzysu ekonomicznego na półwyspie peloponeskim.

Dlaczego jednak wskaźnik mówi co innego?

Dlaczego wskaźnik Produktu Krajowego Brutto nie jest idealny?

Nie ma idealnego wskaźnika ekonomicznego, ale kiedy jakiś analizujemy, musimy znać jego wady oraz zależność od innych zmiennych. Na wspomniany czynnik na przykład bardzo dobrze działa wzrostowo, branie dużej ilości kredytów. Banki wykazują wówczas duży wzrost spodziewanych przyszłych przychodów. Zwykłe oszczędzanie w bankach, chociaż bezpieczniejsze takiego dużego wzrostu nie generuje. Dlatego Grecja przed krachem miała mocny wzrost GDP — większość ludzi żyła na kredyt, chociaż nie byli w stanie go spłacić. Dodatkowo sam suchy wskaźnik Produktu Krajowego Brutto nie uwzględnia Parytetu Siły Nabywczej Pieniądza lub tego, jakie faktycznie produkty oraz usługi zostały wyprodukowane. Dlatego PRL miał wysoki DGP, ale ulokowany głównie w produktach przemysłu ciężkiego, hutnictwa oraz górnictwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *